środa, 7 września 2011

Rodzina mi się powiększyła...

Poznajcie nowego członka naszej rodziny - Torysa.

Ma 10 miesięcy i mieszka z nami od trzech dni. Do naszego - wciąż wykańczanego mieszkania - trafił wprost z azylu w podwarszawskich Markach. Chudy jak szczapa, odwodniony, ale serdeczny, przyjacielski i bardzo spokojny.

Skończyło się długie wylegiwanie w łóżku - Torys domaga się spacerów bladym świtem :) Ale jego pocieszny pysk, mądre oczy i mokre całusy na dzień dobry wynagradzają wszystko :)


Witaj w domu, maleńki.

Maleństwo waży 25 kg. I z pewnością przytyje :) ;)

15 komentarzy:

  1. Miała być mała suczka, a wyszedł spory pies. Będziemy go kochać równie mocno, jak niedoszłą małą suczkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny i bardzo pocieszny ;)

    http://fashionstylecosmeticsandme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. podrap ode mnie to 25-kilogramowe maleństwo za uchem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapraszam na moje rozdanie ! :)
    http://kornelaa.blogspot.com/2011/09/giveaway.html

    OdpowiedzUsuń