"W obronie zwierząt jest zbiorem tekstów filozofów i aktywistów od lat zaangażowanych w walkę o przemianę świadomości, zarówno wśród intelektualistów, jak i wszystkich przejętych problemem <<cywilizowanego>> okrucieństwa wobec zwierząt.
W ciągu ostatnich trzydziestu lat od wydania legendarnej książki Wyzwolenie zwierząt jej autor Peter Singer stał się ikoną światowego ruchu zmagającego się z ogromem cierpień, jakie człowiek zgotował innym czującym istotom. "
Tekst z czwartej strony okładki książki "W obronie zwierząt" pod redakcją Petera Singera.
Książkę tę dostałam od mojego TŻ. Traktuję ją jako substytut obiecanego psa i jako oddech od beletrystyki.
Manicure kolorystycznie dobrany do świnki z okładki.
Użyłam do niego tego samego pastelowego fioletowego lakieru Celii co ostatnio oraz czegoś bardzo dziwnego - różowego pękacza Levely.
Dziwny, prawda?
Duże dziewczynki mają większe potrzeby. Zakupoholizm wcale nie musi być patologiczny. Wystarczy ograniczyć się do kupowania tego, czego naprawdę się chce i co będzie cieszyć. Mam szafę wypchaną ubraniami i pękającą w szwach kosmetyczkę. Przy pomocy tego bloga postaram się z nich zrobić dobry użytek. Będę opisywać nie tylko swoje ciuchy i makijaże, ale również polecać lub odradzać.
czwartek, 4 sierpnia 2011
Szybka sesja łazieknowo - korytarzowa
Specjalnie na życzenie Kleopatre prezentuję swój nowy, bo dzisiejszy, kolor włosów :)
Sorry za miny, nie mogłam się powstrzymać ;)
I na koniec bonus - czepek kąpielowy Hanuta, który jest mała aluzją do tego, co mam teraz na głowie.
Tak, tak. Wszystko wskazuje na to, że będę miała psa :D
Sorry za miny, nie mogłam się powstrzymać ;)
I na koniec bonus - czepek kąpielowy Hanuta, który jest mała aluzją do tego, co mam teraz na głowie.
Tak, tak. Wszystko wskazuje na to, że będę miała psa :D
Suwenir od jakiejś pani
Kiedy moi teściowie, a dziadkowe Hanutka, wyjechali na urlop, mała z uporem godnym lepszej sprawy i częstotliwością wiadomości radiowych dopytywała, gdzie są.
Potem i tak wszystko przekręciła, a dziadkowie zamiast na wczasach w Hiszpanii, wylądowali "u jakiejś pani". Ale prezenty przywieźli zacne. Hanka dostała lalkę, która z miejsca ochrzciła Conchitą, ja zaś butelkę wody toaletowej Noa.
Perfumy były lekkie i wiosenne. Jak dla mnie - palacza z przytępionym zmysłem węchu - zbyt lekkie. Zupełnie nie czułam ich na sobie (z tym przytępionym węchem to autoironia - inne perfumy wyczuwam bez problemu).
Niemniej jednak pachniały tym, czym lubię najbardziej: kolendrą, kawą, kadzidłem, piwonią i białym piżmem.
Pewnie gdyby nie ich ulotność i fakt, że lubię eksperymentować z zapachami, wróciłabym do nich. Choć ponownej przygody z Noą nie wykluczam.
Czysta sprawa
Ku przestrodze.
O parzących właściwościach kosmetyków Alterra trochę już było na blogach.
Skuszona niską ceną, ekstraktem z aloesu i przekonaniem, że mnie się nic nie stanie kupiłam te cholerne chusteczki do demakijażu.
Używałam ich przez 10 (słownie: dziesięć) dni. W tym czasie 2 (dwa) razy dostałam lekkiej reakcji alergicznej. Ostatniej - w dniu wyjazdu na wakacje. Moją biedną łabędzią szyję zdobiły/szpeciły czerwone wykwity. Zniknęły po kilku godzinach, ale niesmak pozostał.
Chusteczki wylądowały w koszu.
Chyba jednak nie odważę się na dalsze eksperymenty z tą marką i zacznę uczyć się na błędach innych.
Miliard w rozumie czyli 30 pytań
Poprzednia ankietka tak mnie rozochociła, że postanowiłam za jednym zamachem wypełnić kolejną :)
Za nominację dziękuję Kleopatre i Miluie :)
Zasady:
1. Napisz, kto Cię otagował.
2. Odpowiedz na 30 pytań kosmetycznych.
3. Przekaż TAG 10 innym blogerkom (zamieść ich nicki i linki do ich blogów).
4. Poinformuj je w komentarzach, że zostały przez Ciebie otagowane.
5. Po udzieleniu odpowiedzi na pytania poinformuj o tym osobę, która Cię otagowała, na przykład pod jej najnowszą notką.
1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz?
Co najmniej dwa razy dziennie. Czasem, gdy bawię się makijażem, albo jest gorąco - częściej.
2. Jaki masz typ cery?
Normalną, ale nos trochę mi się świeci ;)
3. Co jest obecnie Twoim ulubionym produktem do mycia twarzy?
Żele Avon Naturals i mydło Biały Jeleń (taki mały eksperyment).
4. Czy używasz peelingów do twarzy? Jeżeli tak, to jakich?
Używam, ale nieregularnie. Obecnie gruboziarnistego Eris.
5. Jakiego kremu do twarzy używasz?
Stawiam na proste nawilżacze. Obecnie wykańczam mój zapas Avonowy (4 słoiczki), ale mama wciąż czymś mnie dociąża ;) Never ending story ;)
6. Używasz kremu pod oczy? Jeżeli tak, to jakiego?
Falami. Ostatnio dostałam od mamy krem Garniera ze słonecznikiem i bardzo go sobie chwalę.
7. Masz piegi? Jeżeli tak, to gdzie?
Mam i bardzo je lubię. Na nosie, szczytach kości policzkowych i jarzmowych, powiekach oraz na ramionach. Każda ekspozycja słoneczna kończy się wysypem nowych piegów i pieprzyków. Niedługo będę ciemnoskóra ;)
8. Jakiego podkładu używasz?
Różnych. Aktualnie Lasting Performance, Helthy Mix Serum, AA. Lubiłam podkłady Clinque.
9. Jakiego korektora używasz?
Obecnie testuję pisak Catrice.
10. W jakiej tonacji jest Twoja cera?
Nie mam bladego pojęcia, ale jest blada.
11. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?
Nie używam, ale kuszą.
12. Jakiej maskary używasz?
Taniej ;)
13. Czego używasz do aplikowania makijażu?
Palców i pędzli. Czasem szczoteczki do zębów, folii bąbelkowej, gąbki...
14. Używasz bazy pod makijaż?
Tak.
15. Używasz bazy pod cienie?
Tak
16. Ulubiony kolor cienia do powiek?
Pomarańczowy
17. Kredka do oczu czy eyeliner w płynie?
Eyeliner w żelu.
18. Ulubiona szminka?
Fuksjowa od Sephory
19. Ulubiony błyszczyk?
Czerwony z drobinkami Dior Addict
20. Ulubiony róż?
Nie mam.
21. Kupujesz kosmetyki za pośrednictwem internetu? (Allegro, eBay, sklepy internetowe).
Ostatnio niemal wyłącznie tak.
22. Kupujesz kosmetyki od ulicznych sprzedawców/na bazarach?
Nigdy mi się nie zdarzyło.
23. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć?
Brak brwi. Mdli mnie na widok wyskubanych niteczek albo sztucznych krech. Nie znosze też perłowego białego lakieru i jasnoróżowej perłowej szminki.
24. Lubisz kolorowe makijaże?
Bardzo.
25. Jeżeli miałabyś wyjść z domu używając tylko jednego produktu, to co by to było?
Korektor pod oczy.
26. Wychodzisz z domu bez makijażu?
Tak.
27. Uważasz, że dobrze wyglądasz bez makijażu?
Tak, nie widzę powodu by odmawiać sobie przyjemności, jaką jest makijaż. Maluję się na co dzień, nawet jeśli siedzę w domu.
28. Chciałabyś chodzić na lekcje wizażu/make up'u?
Nie. Wolę zrobić kurs technika kryminalnego ;)
29. Która firma kosmetyczna jest według Ciebie najlepsza?
Nie wiem, nie próbowałam takich legend jak MAC czy Bobbi Brown.
30. Czy zdarza Ci się niezdarnie nałożyć makijaż?
Notorycznie :)
Znów nie nominuję nikogo. Choćby dlatego, że mam wrażenie, że wszystkie już to wypełniłyście :) Jeśli jednak o kimś zapomniałam (przepraszam, przepraszam!), to zapraszam do zabawy :)
Za nominację dziękuję Kleopatre i Miluie :)
Zasady:
1. Napisz, kto Cię otagował.
2. Odpowiedz na 30 pytań kosmetycznych.
3. Przekaż TAG 10 innym blogerkom (zamieść ich nicki i linki do ich blogów).
4. Poinformuj je w komentarzach, że zostały przez Ciebie otagowane.
5. Po udzieleniu odpowiedzi na pytania poinformuj o tym osobę, która Cię otagowała, na przykład pod jej najnowszą notką.
1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz?
Co najmniej dwa razy dziennie. Czasem, gdy bawię się makijażem, albo jest gorąco - częściej.
2. Jaki masz typ cery?
Normalną, ale nos trochę mi się świeci ;)
3. Co jest obecnie Twoim ulubionym produktem do mycia twarzy?
Żele Avon Naturals i mydło Biały Jeleń (taki mały eksperyment).
4. Czy używasz peelingów do twarzy? Jeżeli tak, to jakich?
Używam, ale nieregularnie. Obecnie gruboziarnistego Eris.
5. Jakiego kremu do twarzy używasz?
Stawiam na proste nawilżacze. Obecnie wykańczam mój zapas Avonowy (4 słoiczki), ale mama wciąż czymś mnie dociąża ;) Never ending story ;)
6. Używasz kremu pod oczy? Jeżeli tak, to jakiego?
Falami. Ostatnio dostałam od mamy krem Garniera ze słonecznikiem i bardzo go sobie chwalę.
7. Masz piegi? Jeżeli tak, to gdzie?
Mam i bardzo je lubię. Na nosie, szczytach kości policzkowych i jarzmowych, powiekach oraz na ramionach. Każda ekspozycja słoneczna kończy się wysypem nowych piegów i pieprzyków. Niedługo będę ciemnoskóra ;)
8. Jakiego podkładu używasz?
Różnych. Aktualnie Lasting Performance, Helthy Mix Serum, AA. Lubiłam podkłady Clinque.
9. Jakiego korektora używasz?
Obecnie testuję pisak Catrice.
10. W jakiej tonacji jest Twoja cera?
Nie mam bladego pojęcia, ale jest blada.
11. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?
Nie używam, ale kuszą.
12. Jakiej maskary używasz?
Taniej ;)
13. Czego używasz do aplikowania makijażu?
Palców i pędzli. Czasem szczoteczki do zębów, folii bąbelkowej, gąbki...
14. Używasz bazy pod makijaż?
Tak.
15. Używasz bazy pod cienie?
Tak
16. Ulubiony kolor cienia do powiek?
Pomarańczowy
17. Kredka do oczu czy eyeliner w płynie?
Eyeliner w żelu.
18. Ulubiona szminka?
Fuksjowa od Sephory
19. Ulubiony błyszczyk?
Czerwony z drobinkami Dior Addict
20. Ulubiony róż?
Nie mam.
21. Kupujesz kosmetyki za pośrednictwem internetu? (Allegro, eBay, sklepy internetowe).
Ostatnio niemal wyłącznie tak.
22. Kupujesz kosmetyki od ulicznych sprzedawców/na bazarach?
Nigdy mi się nie zdarzyło.
23. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć?
Brak brwi. Mdli mnie na widok wyskubanych niteczek albo sztucznych krech. Nie znosze też perłowego białego lakieru i jasnoróżowej perłowej szminki.
24. Lubisz kolorowe makijaże?
Bardzo.
25. Jeżeli miałabyś wyjść z domu używając tylko jednego produktu, to co by to było?
Korektor pod oczy.
26. Wychodzisz z domu bez makijażu?
Tak.
27. Uważasz, że dobrze wyglądasz bez makijażu?
Tak, nie widzę powodu by odmawiać sobie przyjemności, jaką jest makijaż. Maluję się na co dzień, nawet jeśli siedzę w domu.
28. Chciałabyś chodzić na lekcje wizażu/make up'u?
Nie. Wolę zrobić kurs technika kryminalnego ;)
29. Która firma kosmetyczna jest według Ciebie najlepsza?
Nie wiem, nie próbowałam takich legend jak MAC czy Bobbi Brown.
30. Czy zdarza Ci się niezdarnie nałożyć makijaż?
Notorycznie :)
Znów nie nominuję nikogo. Choćby dlatego, że mam wrażenie, że wszystkie już to wypełniłyście :) Jeśli jednak o kimś zapomniałam (przepraszam, przepraszam!), to zapraszam do zabawy :)
Mejkap Bolger Ałord
W ramach treningu - ankiety :)
Jest mi szalenie miło i puchnę z dumy na okoliczność wyróżnienia, jakie otrzymałam od Cammie i Kleopatre :) :*
Jest mi szalenie miło i puchnę z dumy na okoliczność wyróżnienia, jakie otrzymałam od Cammie i Kleopatre :) :*
Zasady:
Napisz kto przyznał ci nagrodę
Napisz 7 makijażowych faktów o sobie
Przekaż nagrodę 15 następnym blogerkom.
No to zaczynamy.
Siedem makijażowych faktów o mnie:
1. Nie umiem malować paznokci. Zresztą efekty można podziwiać w poszczególnych postach lakierowych. Nie umiem i już. Kiedy przychodzi do zdobienia pazurów dostaję ataku okolicznościowego "parkinsona". Nie radzę sobie ze stempelkami i frenczem. Nie potrafię używać pilniczka, o cążkach do skórek nie wspomnę. Do manikiurzystki chodzę średnio raz do roku. Niemniej jednak bardzo lubię kolorowe paznokcie i z uporem maniak staram się je upiększać. Ostatnio w supermarkecie w Zakopanem dorwałam dziwne paski do frencza i stroboskopy instant, więc pewnie niedługo zafunduję wam paznokciowe pandemonium.
2. Jestem uzależniona od kupowania i używania cieni do powiek. Nie powiem ile teraz tego mam, bo mój TŻ czyta tego bloga i dostanę embargo na wyjścia z domu/używania karty kredytowej/świnkę skarbonkę. Cierpię na cieniowy borderline - raz mam fazę na naturalne kolorki, innym razem zmieniam się w papugę. Moja ostatnią miłością są Sleek'i . Mam już 10 paletek i chwilowo obiecuję sobie, że to koniec. Do mojego zbioru cieni mam stosunek bałwochwalczy. Raz na jakiś czas zmieniam się w Goluma - przeglądam je, głaszczę, gadam do nich, segreguję... Mam nadzieję, że się przy tym nie ślinię ;)
3. Lubię systematyzację. W kosmetyczkach mam tylko pozorny pierdolnik. Tak naprawdę, wszystko ma swój porządek. Raz na jakiś czas (pewnie raz w tygodniu ;) segreguję swoje precjoza. Jeszcze do niedawna kosmetyki kolorowe dzieliłam na sezony - kosmetyczna letnio-wiosenna i kosmetyczka zimowo-jesienna. Obecny podział to: twarz+usta, oczy oraz akcesoria.
4. Mam wyraźną słabość do koloru pomarańczowego. Zwłaszcza do pomarańczowych cieni.
5. Ambiwalentne uczucia budzą we mnie niebieskie, błękitne i turkusowe cienie. Lubię je kolekcjonować, używam niechętnie.
6. Kupuję możliwie najtańsze tusze do rzęs. Wymieniam je nie rzadziej niż co dwa miesiące.
7. Właśnie zafundowałam sobie makijażowy dylemat wszechczasów - ufarbowałam się na rudo. Dwie godziny temu. I nie mam bladego pojęcia czy nadal mogę używać pomarańczowych cieni. Te cholerne niebieskości, błękity i turkusy teraz wyglądają na mnie niepokojąco dobrze...
Ufff....
Bardzo spodobał mi się bunt Cammie, która nominowała tyko trzy blogerki. Ja posunę się dalej i nie nominuję nikogo. Albo raczej wszystkich, którzy mają ochotę zdradzić swoje makijażowe tajemnice.
Wracam, wracam
A właściwie już jestem :)
Ile tu się działo, pod moją nieobecność! :)
Dajcie mi chwilę na rozpakowanie, powrót do rzeczywistości, przeczytanie waszych komentarzy i zaległych notek :) Niemniej już dziś napiszę o kilku kosmetykach, bo wakacje - nawet najkrótsze - to niezłe pole doświadczalne :P
Ile tu się działo, pod moją nieobecność! :)
Dajcie mi chwilę na rozpakowanie, powrót do rzeczywistości, przeczytanie waszych komentarzy i zaległych notek :) Niemniej już dziś napiszę o kilku kosmetykach, bo wakacje - nawet najkrótsze - to niezłe pole doświadczalne :P
Subskrybuj:
Posty (Atom)