Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Collistar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Collistar. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 lipca 2011

Paczłork



Przed wami kolejny mieszkaniec Kuferka na Lepsze Czasy czyli mozaika pudrów rozświetlających marki Collistar.

To kolejne cudo, które dostałam od Myszki :*

Produkt bardzo ekskluzywny, więc pewno sama nie wpadłabym na to, że go potrzebuję. A dziś już wiem, że potrzebuję i nie wyobrażam sobie letniego makijażu bez niego.
Jak widać, każdy z czterech składających się na mozaikę kolorów jest bardzo błyszczący i intensywny. Zarówno złota, różu, brązu jaki i bieli można z powodzeniem używać do makijażu oczu.









Ja jednak wolę za pomocą dużego pędzla mieszać kolory i rozświetlać nimi twarz, dekolt i ramiona :) Jeśli będę miała okazję i potrzebę - puder jest bardzo wydajny - na pewno kupię kolejne opakowanie :-D

czwartek, 21 lipca 2011

Krótka piłka

A to już faktyczne zużycie.
I nie denko, ale DNO.














Tusz Collistara w kolorze Viola to kolejny tegoroczny prezent urodzinowy. Sama bym pewno nie kupiła tak wysokopółkowego tuszu, ale Myszka mnie rozpieszcza :*
Już sam fakt, że kosmetyk jest od Myszki klasyfikuje go na pozycji KWC. Niestety, ten tusz nie ma więcej plusów.

Na upartego można by zaliczyć do nich jego kolor - czysty, "wibrujący" fiolet. Mam bardzo jasne rzęsy, więc faktycznie było dobrze go widać. Ale co mi po kolorze, skoro noszenie tego tuszu to katorga?
Pomalowane nim rzęsy wyglądają dobrze tylko przez chwilę - zaraz potem upodabniają się do szczoteczki, która ten tusz nanosiła. Robią się sztywne i wyginają w dziwnych kierunkach - nic przyjemnego, taka rzęsa drapiąca gałkę oczną. Brrrr...

Choć tusz miał roczną gwarancję, to właśnie poszedł do kosza. Przygoda z nim to przypomnienie, że nie wszystko złoto, co się świeci.